Spacer po ulicy Khao San w Bangkoku i głośny Hong Kong (YouTube video)

[box type=”alert” size=”large” style=”rounded”]Disclaimer: this post is in Polish.

Witaj Bangkoku!

Po Świątecznej przerwie spędzonej w Polsce (ja), Laosie i Kambodży (Czarek) wróciliśmy do naszej codziennej rutyny, czyli nieustannych podróży. Oboje spotkaliśmy się po dwu miesięcznej rozłące na lotnisku w Bangkoku i patrząc na siebie z uśmiechniętymi twarzami wiedzieliśmy, że czas na kolejne przygody.

Skwar i upał – za tym tęskniłam w zimnej i zaśnieżonej Europie najbardziej, a dodatkowo pyszne jedzenie i uśmiechy lokalnych ludzi :-). Witaj Azjo!! Wpadliśmy do naszego hotelu, rzuciliśmy plecaki na łóżka i pobiegliśmy na miasto. Najpierw wygłupy i opowiadanie co u nas się działo przez te dwa miesiące, a poźniej porcja naszego ulubionego tajskiego dania – Pad Thai (z czego się z składa ta potrawa, ile kosztuje i jak jest przyrządzana możecie zobaczyć na poniższym filmiku).

SONY DSC
Życzy ktoś sobie podwózkę?
SONY DSC
Rzuciliśmy się na Pad Thai jak dzikusy :)

 

Tajlandia.. ach Tajlandia! Można by o niej pisać godzinami – o jedzeniu, o gościnności ludzi, o tradycji, Buddyźmie, świątyniach i atmosferze. Pisząc krótko oboje zakochaliśmy się w jedzeniu tajskim i przez chwilę chcieliśmy zostać w Tajlandii na znacznie dłużej. Jednak chęć powrotu do Chin była silniejsza, a właśnie tutaj jesteśmy w dniu dzisiejszym. Wracając do jedzenia, kuchnia tajska zaskakuje swoimi kolorami, mieszanką przypraw i ziół, i niezwykłym aromatem.

SONY DSC
Sajgonki wypełnione warzywami smażone na głębokim oleju w słodko pikantnym sosie – przysmak Czarka

 

Kuchnia tajska posiada najostrzejsze potrawy świata, więc jeżeli kochacie ostre jedzenie pełne papryki to zakochacie się w Tajlandii. Potrawy zaskoczyły nas pod względem smakowym ( na przykład mieszanie mleczka kokosowego, cukru i soli) oraz wizualnym (wszystko wyglądana niesamowicie kolorowo).

SONY DSC
Zasmażany makaron z warzywami

 

Większość potraw serwowana jest na kawałkach liścia ze względu na cięcia budżetowe :), nie wszyscy Tajowie jedzą pałeczkami, a widok widelka i noża jest tutaj czymś normalnym w odróżnieniu od Chin. Więcej zdjęć potraw tajskich z ich opisami znajdziecie tutaj i tutaj.

Bezsenność na ulicy Khao San

Dzisiaj chcemy Was zabrać na krótki spacer po ulicy w Bangkoku, która nigdy nie zasypia. Dlaczego? Khao San, bo o tej ulicy mowa, to najbardziej turystyczna ulica jaką można zobaczyć w całej Tajlandii. O którejkolwiek porze byście się tutaj nie zjawili, zobaczyć możecie setki ludzi tańczących, objadających sie tajskimi przysmakami i kupujących albo pamiątkowe koszulki albo bransoletki na rękę.

SONY DSC
Tak wygląda ulica Khao San wieczorem
IMG_6869
Wszędzie światła i neony

Co takiego ma w sobie Khao San?

#1 Dostępność zakwaterowania

Dookoła tej ulicy rozmieszczone są najtańsze hotele i hostele dla backpackerów, czyli osób, które podróżują z plecakiem na plecach. Praktycznie stoją one jedno koło drugiego zachęcając turystów swoimi niskimi cenami. Każdy znajdzie coś dla siebie niezależnie jakim dysponuje budżetem. Czasami recepcjoniści biją się o klientów proponując konkurencyjne ceny.

My płaciliśmy 260 Bahtów (27 złotych) za pokój z dwoma łóżkami i była to jedna z najtańszych opcji jaką znaleźliśmy. Warunki w hostelu nie były za bardzo luksusowe, powiedzielibyśmy nawet, że bardzo spartańskie, ale biorąc pod uwagę cenę to było to ok. W Bangkoku gościliśmy do tej pory 3 razy i za każdym razem próbowaliśmy szczęścia w poszukiwaniu taniego zakwaterowania poza obszarem ulicy Khao San. Byliśmy jednak bardzo zdziwieni, że ceny są o wiele wyższe w innych częściach miasta, mimo, że są o wiele mniej turystyczne. Nasza rada: poszukajcie taniego pokoju w okolicach tej ulicy, targując sie o każdego Bahta.

SONY DSC
Nasz pokój w Bangkoku podczas drugiego pobytu
SONY DSC
A tak wyglądał nasz pokój podczas trzeciej wizyty. Jak widać standard spada wraz z częstotliwością odwiedzin Bangkoku :)

 

#2 Jedzenie tuż pod nosem

Jak możecie zobaczyć na powyższym filmie, jedzenia na ulicy Khao San nie brakuje. Co więcej, jest to miejsce w którym można spróbować różnych potraw, nie ograniczając się z niczym. Idąc do tajskiej restauracji macie kartę menu z której należy wybrać danie. Na ulicy Khao San możecie próbować różnego rodzaju jedzenia – od egzotycznych owoców, przez smażone robaki po zupki I dania z makaronem. Dodatkowo, wszystko macie pod nosem i nie musicie chodzić daleko. Jest to miejsce idealne dla wygodnickich.

SONY DSC
Nawet możecie znaleźć wszelkiego rodzaju robaki :)
South- East Asia food2
Czarek i jego ulubione sajgonki
Windows Media Player 09012013 180235
Ja lubię bardziej hardcorowe jedzenie jak np. skorpiony

#3 Impreza, impreza!

Wieczorami ulica Khao San zamienia się w istną imprezownię. Ludzie tańczą i piją do białego rana. Tutaj można znaleźć różnego rodzaju kluby, restautacje, bary i dyskoteki, a alkohol leje się strumieniami. Dla wielu podróżujących samotnie, znalezienie się na tej ulicy to super pomysł, aby poznać innych ludzi, nawiązać znajomości lub przyjaźnie.

IMG_6895
Co robi Agnieszka jak wszyscy imprezują? Je :)

 

#4 Pamiątek od wyboru do koloru

Mimo, że ceny koszulek, kolczyków czy bransoletek są wysokie, to nie odstrasza to większości turystów. Dlaczego? Bo $1 to prawie nic dla osoby, która żyje w Europie lub poza Azją. Ludzie wydają setki na ozdoby do włosów, kolorowe pamiątki i ciuchy, a fakt, że straganów tutaj nie brakuje sprawia, że coraz więcej turystów postanawia robić tu zakupy.

Nakręciliśmy wideo z naszego ostatniego pobytu na ulicy Khao San. Było słoneczne popołudnie, po godzinie 16.00, a my postanowiliśmy sprawdzić co ulica ta miała nam do zaoferowania. Mamy nadzieję, że spodoba Wam się video. Jakieś pytania? Śmiało zadawajcie je w komentarzach pod notką lub na naszym kanale YouTube.

 

Głośny Hong Kong 

Prosto z Bangkoku musieliśmy udawać się jak najszybciej do Hong Kogu, aby załatwić wizy do Chin. Czarek próbował ubiegać się o wizę w Kambodży, ale jego aplikacja została odrzucona. Powód? Nie miał planu wyprawy do Chin, ani zakwaterowania ani biletu powrotnego, co było głównym wymogiem. Jako że Hong Kong znany jest z bardzo łatwego wydawania wiz (można je dostać w około 5 godzin do 1go dnia), to nie mając wyjścia kupiliśmy bilety lotnicze i polecieliśmy do miasta finansów i biznesu. Więcej informacji o wizie chińskiej znajdziecie tutaj, a więcej o tanim noclegu w HK znajdziecie tutaj.

SONY DSC

 

Jaki jest Hong Kong? Głośny, dość drogi w porównaniu do krajów Południowo-Wschodniej Azji, niesamowicie bogaty, pełny przepychu i wspaniałych widoków. Zostaliśmy tam kilka dni i nakręciliśmy krótki filmik chcąc pokazać wam jak tętni życie to miejsce w środku dnia. Zapraszamy do oglądania!

 

Przybyliśmy już do Chin, gdzie delektujemy się chińskimi pierożkami, ryżem i makaronem. Jakie dalsze plany? Wciąż nad nimi myślimy :-).

This post was originally published in
About Agness

Travel freak, vagabond, photography passionate, blogger, life enthusiast, backpacker, adventure hunter and endless energy couchsurfer living by the rule "Pack lite, travel far and live long!"


Do you want to contribute?
Publish your guest post on Etramping!

4 Comments

Leave a Reply

You have to agree to the comment policy.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.